Stoję w oknie patrząc w dal,
Wzrok przenika pustki głębię,
Ty nie dzwonisz, poczty brak,
Pobłądziły gdzieś gołębie....
Widzę w oknie twoją twarz,
Widzę twoje oczy piękne,
Wiem, że znowu będę sam,
Pewnie serce z żalu pęknie.
Zegar gdzieś cichutko tyka,
Czy to wieczór, czy już rano,
Czas ucieka w siną dal,
Nie ma skrzydel u mych ramion.
Szczęście jest jak cichy strumyk,
Znikający w suchym piasku,
Sam utonę w chmielnym śnie,
Sam obudzę się o brzasku.
Widzę w oknie twoją twarz,
Widzę piękne oczy twoje,
Marzę by znów ranny brzask,
Ujrzał razem nas oboje.
Łez radości nie pamiętam,
Są łzy bólu....bólu morze
Ileż można w pustce trwać,
Zrób coś z tym!... mój Dobry Boże.
Gdzieś tam zasechł na pustyni,
Strumyk szczęścia, już go nie ma,
Błądzę po mieszkaniu sam,
W górze sufit zamiast nieba.
---xxx---
Stoję w oknie
Tekst, muzyka,
grafika
wykonanie: Rychu
02.08.2004